po raz ósmy
10:48boję się życia
boję się świąt
boję się jedzenia
boję się siebie
boję się przyszłości
boję się niespodzianek
boję się zaryzykować
boję się otworzyć
boję się upaść
boję się wznieść
boję się pokochać siebie
boję się nienawidzić się
boję się buntować
boję się być sobą
boję się o znajomych
boję się żyć
nie boję się śmierci.
2 komentarze
z może to ONA się boi, nie ty? Życie jest życiem- często trudne, raniące, krzywdzące....ale też ciekawe, zaskakujące, kolorowe. Wszystko jest losem na loterii i nigdy nie wiadomo, co dostaniemy. Możliwe, że obawa przed porażką wzmaga chęć zamknięcia się we własnej klatce. Ale ból, cierpienie, odczuwanie również negatywnych emocji jest definicją prawdziwej egzystencji. Nigdy nie będzie tak, jak sobie zaplanujemy. Nie zawsze dostrzegamy to, co dobre, tylko dlatego, że sprawy nie toczą się wymarzonym przez nas schematem. Trzeba życie po prostu przyjąć takim, jakim jest. Nawet największe frustracje i żale z czasem osłabną- nadchodzi czas pogodzenia się z rzeczywistością. Jak to osiągnąć? Wystarczy jedno. Żyć. Próbować. Smakować. Ryzykować.
OdpowiedzUsuńhej, glowa do gory. nie jestes sama. dla mnie te swieta tez beda trudne, inne, nowe... ale nigdy sie nie poddawaj. ja tez nie mam zamiaru. jestesmy silniejsze niz o.n.a. :-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń